Taka cisza w ogrodzie Iłżecka miłości Leśmiana - Adam Bednarczyk - książka wyd. 1992
Opis
Do Iłży każdego lata przyjeżdżał do ciotki Gustawy Sunderland poeta, Bolesław Leśmian. Tu nie tylko wypoczywał, ale również pisał wiersze. Gdy Leśmian przybył do Iłży po raz pierwszy, ujrzał nieduże miasteczko ukryte w malowniczej dolinie, położone u stóp wzgórza zamkowego, dźwigającego na swym grzbiecie romantyczne ruiny dawnej renesansowej budowli. Miasteczko z ciekawymi zabytkami, wypełnione plątaniną wąskich uliczek, z pięknymi łąkami ciągnącymi się wzdłuż leniwie płynącej rzeki oczarowało młodego Leśmiana. Ten czar nie prysł przez długie lata jego iłżeckich wakacji. Nie istniało chyba dla niego inne miejsce, w którym mógłby tak radować się istnieniem, w którym znikałyby wszelkie cierpienia i indywidualne rozdarcia. Oddychając wonnym powietrzem przesyconym akacjami i lipami, powietrzem polnym i łąkowym, wchłaniając trele skowronków i słowików, krzyk wilgi, kukanie kukułki, poeta leczył tu duszę, poznawał przyrodę, tworzył i kochał. Przyjeżdżał do swojej ciotki Gustawy Sunderland, żony Seweryna Sunderlanda. Ciotka zastępowała mu nieżyjącą matkę, opiekowała się nim, przygotowywała potrawy, jakie Leśmian lubił, dyskutowała w wolnym czasie. Cały dzień miał dla siebie. Chodził na spacery na pobliskie wzgórze zamkowe, w pola, na łąki i po mieście. Najmłodsza córka ciotki, Celina, była pierwszą miłością poety. Gdy poznał ją, będąc pierwszy raz w Iłży, zakochał się. Miłość była wzajemna i trwała latami, nawet wtedy, gdy poeta był żonaty. Widywano ich przytulonych w czasie spacerów na polu lub na łąkach albo w ogrodzie ciotki....
