Przejdź do treści

"Jurandowcy" Powstańcy wilenscy 1944 - Tomasz Balbus - książka historyczna wyd. 2008

52,43 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Książka dr. Tomasza Balbusa jest opracowaniem historii jednego z największych oddziałów partyzanckich Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego. Przedstawione tutaj dzieje i codzienna egzystencja 1. Brygady Wileńskiej oparte zostały na zachowanych dokumentach oraz relacjach i wspomnieniach żołnierzy tej jednostki. Jest to historia działań bojowych wraz z pionierskim ujęciem życia codziennego partyzantów, operujących w 1944 r. na terenie Wileńszczyzny. Walka o wolność Polski – tam na Wileńszczyźnie – była nie tylko zmaganiem się żołnierzy AK z jednym wrogiem. Była to walka często z kilkoma wrogami i to nie zawsze na „życzliwym” dla naszych partyzantów terenie. W książce znajduje się opis organizowania się oddziału, przebieg akcji bojowych i mniejszych starć, ukazana została struktura organizacyjna brygady, trudy partyzanckiej egzystencji, często też dramatyczne przeżycia zbiorowe i pojedyncze losy „Jurandowców”. Pracę uzupełniają biogramy oficerów i żołnierzy oddziału. 1. Brygada Wileńska walczyła nie tylko z okupantem niemieckim, ale także z kolaborującymi z Niemcami litewskimi ochotniczymi oddziałami wojskowo-policyjnymi pod dowództwem Pawła Plechaviciusa. W bezpośrednich akcjach siły litewskie wspomagały niekiedy niemieckie formacje przeciwpartyzanckie. Kiedy oddziały litewskie podejmowały działania pacyfikacyjne wymierzone w polską ludność, brygady AK były zmuszane stawać w jej obronie i decydować się na walkę zbrojną. Dodatkowym bardzo poważnym zagrożeniem dla Polaków były w tym regionie oddziały partyzantki sowieckiej, znacznie lepiej wyposażone w broń, na wsiach brutalnie zaopatrujące się w żywność, ślepo i bezwzględnie wykonujące rozkazy swoich „politruków”. 1. Brygada Wileńska operowała w specyficznym regionie Wileńszczyzny. Z jednej strony zagony lasów podchodzące pod wsie i miasteczka, duże puszcze (Nalibocka, Rudnicka), liczne rzeki i jeziora (z największym Narocz), czy też większe skupiska ludności polskiej, sprzyjały prowadzeniu działań partyzanckich. Z drugiej jednak strony region ten był też bardzo oddalony od ewentualnych zrzutów zaopatrzenia i uzbrojenia alianckiego. Tam brygady musiały liczyć głównie na broń zdobywaną na wrogu. ! Uwagi: Oprawa lekko zarysowana. Brzegi stron minimalnie zakurzone.