Bóg i Kosmologowie - Stanley L. Jaki - książka wyd. 1995
Opis
Pewien sławny kosmolog twierdzi, że nasz wszechświat jest być może produktem laboratorium z innego wszechświata. W opinii kolejnego naukowca powstanie wszechświata było dziełem czystego przypadku. Jeszcze inny uważa, że Bóg musiał stworzyć dokładnie taki wszechświat, jaki stworzył. Nic dziwnego, że ten sam kosmolog dumny jest ze swego ateizmu i nie cierpi zbytnio, gdy powiedzieć o nim, że jest panem wszechświata.
Większości kosmologom bluźnierczy ton takich przechwałek zdaje się w ogóle nie przeszkadzać. Nie martwią się też oni teoretycznym dzieleniem wszechświata na tryliony wszechświatów. Ludzie o przekonaniach religijnych, którym nieobce są sprawy kosmologii - także nie reagują. Wyraźnie uwidaczniają się już symptomy wieku, w którym religię sprowadza się do prywatnych sentymentów. Wówczas człowiek łatwo godzi się z utratą fizycznego wszechświata. A skoro nie jest potrzebny wszechświat - po co komu Stwórca? Jak doszło do tej przybranej w naukowe szaty choroby intelektualnej? Jaką rolę w owym złowieszczym procesie odegrała kosmologia? Odpowiadając na te pytania u progu XXI wieku autor, międzynarodowej sławy historyk nauki, ukazuje także niezmiernie pozytywny wkład dwudziestowiecznej naukowej kosmologii w zrozumienie znaczenia kosmologicznego argumentu na rzecz istnienia Boga.
