Przejdź do treści

Szaleństwo w religiach świata - Jacek Sieradzan - książka wyd. 2007

163,19 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Niniejsza praca prezentuje zjawisko „szaleństwa”, czyli choroby psychicznej w kontekście kilku głównych religii świata: judaizmu, starogreckiej, chrześcijaństwa, hinduizmu, buddyzmu, oraz islamu (szamanizm potraktowano jako punkt wyjścia, a taoizm tylko jako niezbędny punkt odniesienia do buddyzmu chińskiego). Stanowi ona próbę całościowego ujęcia związków istniejących między nimi a szaleństwem. Ponieważ zajmiemy się głównie czasami, w których psychiatria nie istniała jako nauka, dlatego tam, gdzie psychiatra użyłby określenia ze słownika chorób psychicznych, autor pisze o szaleństwie. Nie zajmujemy się analizą doktryn religijnych, jakkolwiek „szalone” by się wydawały (wspominamy o nich tylko tam, gdzie jest to niezbędne), lecz wyłącznie ekscentrycznym, czy też „szalonym” zachowaniem ludzi wiązanych z różnymi tradycjami religijnymi. Z powodu niemożności jednoznacznego zdefiniowania religii starano się unikać tego słowa i tam, gdzie to możliwe, zastępować go terminami „tradycja” lub „tradycja duchowa”. Spowodowane jest to także tym, że niesłychanie trudno odróżnić religię nie tylko od magii, rytuału czy cudu, ale i od nauki. Punktem wyjścia do tych rozważań nad zjawiskiem szaleństwa w religiach jest szamanizm, traktowany jako pierwotna formacja duchowa. Autor jest zwolennikiem tezy głoszącej ciągłość tradycji religijnych od czasów neolitu do współczesności. O potrzebie istnienia archaicznych form kontaktu z pozazmysłową rzeczywistością świadczy fakt, że szamani, w tej czy innej postaci, znaleźli miejsce we wszystkich istniejących religiach. Oznacza to m.in., że wszystkie istotne idee, jakie się przewijają w różnych religiach, stanowią tylko kolejne transformacje starych, istniejących już w kulturach zbieracko-łowieckich wątków. Szaman, trickster i bóstwo tworzą triadę sacrofanum w społeczeństwach zbieracko-łowieckich: „kultury myśliwskie, przynajmniej od czasów paleolitu, odkryły zarówno w szamanie, jak i w tricksterze trafny wyraz swoich wewnętrznych losów” (Pelton 1980:10, p. 20). Cechy tej triady można odnaleźć w postaciach wielu „szalonych” mistyków. Chociaż rolę szamanizmu sprowadzamy tu do minimum (autor przygotowuje jego osobne, kompleksowe opracowanie), to odniesienia do niego pojawiają się w wielu miejscach, ponieważ wiele źródeł wiąże szamanizm (bądź magię) z szaleństwem. Często „szaleni” mistycy byli (i wciąż są przez niektórych uczonych) traktowani jako pozostałości szamanizmu (...). ==Jacek Sieradzan== Jest to pierwsza w literaturze światowej tak obszerna prezentacja szaleństwa w religiach, a w literaturze polskiej pierwsza tak szeroko zakrojona analiza różnych koncepcji szaleństwa (choroby psychicznej) i zdrowia psychicznego oraz normy psychicznej i anormalności. Jestem pełen uznania dla ogromnego wysiłku Jacka Sieradzana, jego wielkiego talentu oraz jego nowatorskich i oryginalnych dokonań, czego rezultatem jest ta książka. ==prof. dr hab. Jerzy Ochman== Pozostaję pod wrażeniem ogromu dokonania Jacka Sieradzana. Włożony w powstanie tej książki herkulesowy wysiłek wart jest najwyższego uznania. Jest ona bezprecedensowym popisem erudycji. Prace zawierające tak rozległą dokumentację są czymś bardzo rzadkim. Perfekcjonizm autora doprowadził do powstania obszernego i w warunkach polskich zupełnie wyjątkowego kompendium wiedzy o szaleństwie w religiach. dr hab. Krzysztof Kosior  Lektura książki Jacka Sieradzana wprowadziła mnie w stan oszołomienia, graniczący nieledwie z „bakchicznym upojeniem”, o jakim wspomina w „Fajdrosie” Sokrates, a może nawet z „dionizyjskim upojeniem”, bądź „odświętnym szaleństwem”, stanowiącym niezbędny warunek prawdziwej inicjacji duchowej. Zakładając, że jest to rozmyślnie zaprogramowany efekt uboczny lektury książki, oświadczam, że jej autor ma niekłamane powody do satysfakcji, albowiem skutek został perfekcyjnie osiągnięty. Zdaje się, że nawet taki tytan w badaniach religioznawczych, jak Eliade, mógłby pod względem liczby cytowanych źródeł terminować u Sieradzana.